Skręcenie kostki

Cześć, 22 października spadłam ze schodów, to był totalnie niefortunny upadek. Schodziłam powoli i uważnie, a jednak pech tak chciał, że się poślizgnęłam. Po jakiś 20 minutach ból w nodze był nie do wytrzymania i nie mogłam zupełnie chodzić. Pojechałam od razu na pogotowie, tam spędziłam około 4 godziny, aby lekarz obejrzał nogę, wykonał RTG i powiedział, co się stało i jakie środki zastosować. Na szczęście okazało się, że to nie złamanie tylko skręcenie pierwszego stopnia. Miałam naderwany staw skokowy i naderwaną torebkę stawową. Niestety konieczne było założenie szyny gipsowej, było to dla mnie tragedią, ale wiedziałam, że to ważne, w szczególności, jeśli lubię chodzić dużo po górach. Było bardzo ciężko, nigdy nie chodziłam o kulach, więc nauczenie się tego było dla mnie wyzwaniem. Najgorsze było wchodzenie i schodzenie po schodach. Akurat tego samego dnia, gdy skręciłam staw, dostałam nową pracę, na której bardzo mi zależało. Na szczęście miałam możliwość chodzenia do niej o kulach, było ciężko, ale jestem z siebie dumna, bo mi się udało, a wiele osób wokół mnie wspierało mnie i mi pomagało. Wczoraj, czyli 12 listopada minęło równo 3 tygodnie, została zdjęta szyna gipsowa, kostka nadal mnie lekko pobolewa, ale niestety skręcenie goi się minimum 2 miesiące. Dostałam receptę na ortezę, którą od razu wykupiłam, dopasowanie jej też było bardzo ważne. Przy chodzeniu muszę ją nosić przez najbliższy miesiąc. Ważne jest teraz, abym nie ograniczała się z chodzeniem i ćwiczyła tą nóżkę, aby ona do końca wyzdrowiała i wróciła do normalności. Dostałam również skierowanie na rehabilitację, a za miesiąc mam kolejną wizytę, aby już skontrolować.

Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że noga, która była w szynie jest chudsza sporo od tej, na której skakałam przez 3 tygodnie, mam nadzieję, że to niedługo wróci do normy, bo wygląda to zabawnie. Skręcenie naprawdę nie jest czymś błahym, więc musimy naprawdę na każdym kroku uważać. Mnie nauczyło to, aby uważać jeszcze bardziej niż dotychczas. Mam nadzieję, że do stycznia noga wyzdrowieje do końca i będę mogła pojechać w góry, bo niestety przez ten wypadek nie pojechałam w zeszły weekend i jest mi smutno, bo kocham wyprawy po Tatrach. Mam nadzieję, że mogłam wam przybliżyć to jak często wygląda sytuacja przy skręceniu stawu skokowego, a dokładnie przy skręceniu pierwszego stopnia, czyli naderwaniu stawu skokowego i torebki stawowej. Trzymajcie się i dzielcie się w komentarzach czy wy kiedyś mieliście do czynienia ze zwichnięciem, skręceniem czy złamaniem.

Wiki

Komentarze

  1. Martwię się o twoje skręcenie.
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia, jak poprzednio.

    Skręciłem też prawą nogę. Jak to potraktować masażem tradycyjnej masażystki typowej dla mojego kraju. I chwała Bogu, teraz jest coraz lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem taką osobą, która nigdy nic nie miała złamanego i skeconego. Współczuję i życzę szybkiego powrotu do zdrowia :D
    rilseeee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę wyleczenia w pelni. Mnie ścięgno Achillesa nadal dokucza, po kilku już latach od poważnego zapalenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Współczuję Ci :/ Nigdy jeszcze nie miałam nic skręconego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Polską służbę zdrowia, polecam zgłębić się w ten skręcenia bo najgorszą opcją jest założenie na nie gipsu Ale takie mamy w Polsce przepisy, reszta Europy już dawno od tego odeszła. Gips czy szyba gipsowa powinny być stosowane tylko na złamania bo poprzez całkowite unieruchomienie strasznie osłabiają mięśnie. Jak trafisz na dobrego rehabilitanta też napewno o tym wspomni.
    Życzę dużoooo zdrówka, sama przechodziłam przez to już dwa razy, na szczęście dzięki stałemu kontaktowi z moim ortopedą wiedziałam żeby kłócić się o nakładanie gipsu tylko wniosek o ortezę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znam wiele osób, które przez to, że nie miały gipsu, tylko tak jak Ty piszesz od razu ortezę, to potem po 2-3 latach przez to musiały przechodzić operację. Niestety kady przypadek jest inny, ja miałam szynę też dlatego, że dzięki całkowitemu unieruchomieniu nie ma bólu, a przy moim bólu nie działały najsilniejsze leki przeciwbólowe. U każdej osoby sprawa wygląda inaczej, na to ma wpływ bardzo wiele czynników.

      Usuń
  7. Omg szybkiego powrotu do zdrowia , o dziwo ja jak na taką totalną kalekę nie miałam nigdy nic złamane ani skręcone :D
    by-tala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Współczuję kontuzji, nic przyjemnego. Szybkiego powrotu do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Współczuję, życzę szybkiego powrotu do zdrowia!
    Pozdrawiam cieplutko ♡

    OdpowiedzUsuń
  10. O to miałaś nieprzyjemny upadek, a potem skręcenie kostki. Obyś niebawem całkowicie doszła do zdrowia i żeby kostka się wyleczyła.
    Ja nigdy nie miałam nic złamanego ani skręconego.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze, że to skręcenie, a nie złamanie chociaż i skręcenie też z całą pewnością wywołuje duży ból.
    Dobrze, że miałaś przy sobie osoby, które Cię wspierały w tym czasie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja miałam kiedyś pękniętą kość w małym palcu dłoni, na szczęście bylo to już dawno ;)
    http://malgorzatt.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból. Szynę gipsową miałam założoną kiedyś, jako dziecko. Strasznie to niewygodne :(

      Usuń
  13. Skręcenie kostki zawsze przychodzi nieoczekiwanie :< bardzo nieprzyjemna rzecz. Kiedyś schodziłam ze schodów i podwinęła mi się noga... niby nie było to bardzo poważne skręcenie, ale traciłam czucie w stopie i bardzo mnie to denerwowało :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Oby wszystko wróciło szybko do normy! Dużo zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Współczuję bardzo, mam nadzieje że szybko wrócisz do formy :D I podziwiam za upór i chodzenie o kulach :D Brawo !

    OdpowiedzUsuń
  16. do wesela się zagoi!
    http://dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Biedna :( Uważaj na siebie. Życzę Ci szybkiego powrotu do pełni zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szybkiego powrotu do zdrowia ❤

    OdpowiedzUsuń
  19. Nic miłego... Ale i tak dobrze, że nie skończyło się gorzej. Upadek ze schodów może być przecież naprawdę niebezpieczny. Szybkiego powrotu do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  20. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
    Pozdrawiam jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty